Estetyce rockowej lat 60. przeciwstawił makabryczny show sceniczny i prowokacyjne teksty pełne przemocy, śmierci i seksualnych aberracji. Z tej racji uważany jest za jednego z twórców shock-rocka. Podczas jego koncertów na scenie pojawiały się takie rekwizyty jak gilotyna, szafot, krzesło elektryczne, a sam Cooper występował w przerażającym makijażu.
W 1978 poddał się leczeniu z choroby alkoholowej. Swoje doświadczenia związane z wychodzeniem z alkoholizmu opisał na płycie From the Inside. Na początku lat osiemdziesiątych wyraźnie zmienił sceniczny wizerunek, czerpiąc z estetyki punkowej, jednak jego kariera w tym okresie załamała się.
W drugiej połowie lat osiemdziesiątych próbował powrócić z repertuarem heavymetalowym. Prawdziwy wielki powrót Coopera nastąpił w roku 1989 kiedy ukazała się płyta Trash wyprodukowana we współpracy z twórcą największych hitów Bon Jovi i autorem come backu Aerosmith – Desmondem Childem. Z tego albumu pochodzi największy hit Coopera od lat 70. – Poison.
Cooper powracając na scenę z nowym albumem - Constrictor . Promujący płytę utwór Man Behind the Mask znalazł się na ścieżce dźwiękowej filmu Piątek trzynastego VI: Jason żyje ( Friday the 13th VI ). Artysta wystąpił też w całkiem niezłym teledysku do tego utworu.
Rocket Queen

















